Syzyf ostatni zrobił krok Zupełnie bez wysiłku Potem na głazie swoim siadł A dzień już był u schyłku Syzyf odetchnął, spojrzał w dół i zaklął – O cholera! Chyba udało mi się, lecz Cóż będę robił teraz Szanować trzeba pracę
Przypisane artukuły:
Pokochać ciebie to duszę zaprzedać
Pokochać ciebie to duszę zaprzedać. To kochać rozpacz, głębinę i bezdeń. To kochać „byłam” i całować „jestem” — Tak, przy rozstaniu, właśnie kocham ciebie. Dziecięcym głosem, cieniutkim głosikiem jeszcze moja miłość tobie cicho przeczy, lecz żebrzące oczy patrzą tej ucieczki,
Miętowy kot

Gdy będzie tak blisko dotyku rąk Pomiędzy zamruczy miętowy kot Cichutko nastroszy zieloną sierść Popatrzy łakomie, jakby chciał zjeść Ode mnie do ciebie miętowy kot Bursztyny ma w oczach miętowy kot Puszysty dmuchawiec miętowy kot Ode mnie do ciebie miętowy
Czarownica
Pożądliwi widowiska, krwi bezbożnej dziewki Eksplodują wściekle jadem czarnej nienawiści Wieńcem z jeżyn i tarniny umaili skronie Patrzcie ludzie jak na stosie czarownica płonie Śmiech na gębach zczerwieniałych, a gdzie niegdzie trwoga Zapalimy święty ogień, pochwalimy boga Niech oczyści się
W Weronie

W moim mieście jeden most Wiedzie w cztery świata strony Ślepych ulic perspektywy Labirynty nieskończone Mury domów gryzie kurz Szarzy ludzie, wątłe sprawy I autobus, który zwiał Za widnokrąg, jak najdalej Tu w Weronie, gdzie Szekspir nie spał, ani nie
Szklane domy
A gdy wreszcie mieć będziemy własny dom Najpiękniejszy ze wszystkich nam znanych Posadzimy drzewa blisko gdzieś By się dzieci mogły pod nim bawić Mocne ściany pewnie nas osłonią Od złych wiatrów, dach od niepogody Ciepły i bezpieczny ten-nasz dom Mocno

