Kiedy nam miedzią się powloką Do góry podniesione czoła Pierś nasza niby akordeon Triumf na cały świat obwoła Spiżowo będą wyglądały Jak u Lenina niegdyś z huty Nasza paradna już na co dzień Do wyższych celów wdziane buty ref. Pam
Przypisane artukuły:
Mówię do Ciebie cicho
Mówię do Ciebie cicho tak cicho jakbym świecił I kwitną gwiazdy na łące mojej krwi Stoi mi w oczach gwiazda twojej krwi Mówię tak cicho aż mój cień jest biały Jestem chłodną wyspą dla twojego ciała które upada w noc
Song o rozstaniu
Poznałam go, gdy jesień o liście z wiatrem wieczornym grała, va banque. I nie był pierwszym na mojej liście, Panów z którymi poszłabym w Świat. W tym swoim płaszczu śmiertelnie szarym że się rozpływał chwilami w mgle. Nie był bynajmniej
Kubuś party
Łączmy w jednym się szeregu, zdarza nam się gratka Zakładamy nową partię – Kubusia Puchatka Religijni patrioci, miłośnicy trunku Postępowa partia ludzi o małym rozumku Naszym hasłem – więcej miodu, by naród jak pszczoły Produkował, nie strajkował, chociaż lata goły
Papierowa miłość
Biel papieru nie jest przypadkowa Podobnie ciemny orzech głowy węża Pod skórą piersi spłonęła piwonia Z śmiertelnym krzykiem, że z ciebie bluźnierca Za drzwiami stoi armia trudnych pytań Nie wiem czy w tę czy w tamtą stronę Jak długo jeszcze
Biały telefon
Tak kochanie, to mówię ja Przez snu Twego biały telefon Przez snu Twego telefon z cynfolii Przeźroczysty więc widzisz mój uśmiech Dzisiaj jestem w snie Twoim blada A bezsennie u mnie i samotnie Zimno słuchaj śniegu mi nawiało Przez wyśnione

