Zapuść muzę, tańcz Niech wiruje świat Poczuj wreszcie luz Teraz, tu i już Mała nakręć się Przecież dobrze wiesz Tak ci wyszło z kart Będzie pierwszy raz Do ciała ciało Będzie się działo Dziś zawiruje świat Ciało do ciała Przytul
Ciało do ciała



Zapuść muzę, tańcz Niech wiruje świat Poczuj wreszcie luz Teraz, tu i już Mała nakręć się Przecież dobrze wiesz Tak ci wyszło z kart Będzie pierwszy raz Do ciała ciało Będzie się działo Dziś zawiruje świat Ciało do ciała Przytul
Miał być nasz Miał być sad Miał być strych Miał być dach Miał mieć drzwi Miał mieć sny Miał mieć sens Miał mieć psy Nie ma miejsca na ziemi Nie ma drzewa nadziei Nie ma dość twardej skały Nie ma
Posłuchajcie ludzie mili co wam stary bajarz prawi Ku nauce i przestrodze oraz by czas próżny zabić Gdy zimowy wieczór długi, kina nie ma i rozrywki Bo atrakcje te odległe hen za Wisłą, aż w Galicji W sławnym grodzie Sandomierzu
Za górami, a może nieco bliżej Za lasami, a może za płotem, tuż Za morzami, a może przez ulicę W okna sobie rzucali róże słów po 3 zw/ Kiedy okna mróz zamknął na klucz/ On był księciem, a ona królewną
Gdzieś w korytarzach słów Niemodne już zapomniane Pokrył je kurz Czasu dym Zbyt późno jest I w niepamięci Jak w bursztynie Lasu chłód Nasze sny Pejzaż dni Kilka chwil Ot nic Jakiś spacer Dotyk czyichś rąk Trawy źdźbło Jakiś wiersz
I kiedy ostatnie słowo Zawaha się jak liść, czy z burzą iść Czy wyniośle trwać Pomyśl, że jutro dzień za firankami… I możesz polecieć…. Tam, gdzieś daleko, na wyspie Jest taki dobry dom Naprawdę, z mgły utkany dla nas sponiewieranych