Gdyby ktoś mnie spytał Szczerze, bez ogródek Jak na statku zwie się Przenajgorszy czubek Odrzekłbym natychmiast W imieniu załogi Szukaj pan bosmana I natychmiast w nogi Bosman to jest dzwonek Gna na wachtę ludzi Trąba jerychońska Umarłego zbudzi Jego głos
Przypisane artukuły:
Bohema
To było jak dotknięcie fal minionego czasu Monmatre …dwadzieścia lat, zupełnie inny świat I w kwiatach ulic szlak I My – Ty i Ja W ustach biedy smak I nędzny pokoik Modelka nagich póz Za muzę byłaś tu A on
Bezimienna
Stara balia, łajba, krypa Emerytka, żółwia szprycha To nie nazwa dla okrętu z ambicjami Co by chciał jak Cuty Sark Swą urodą podbić świat Gdy do portu wpływa pod żaglami Ludzie tępi i zawistni Nikt mu nazwy nie wymyślił Jakiś
Przeźroczysty
Przezroczysty jestem jak szkła tafla lub powietrze Przezroczysty, niewidoczny chociaż obok Mnie nie widać, choć istnieję płynę niebem Prześwietlony, przez promienie płynny obłok Gdzieś na progu słyszalności bije serce Nie wiesz nawet czy to prawda czy złudzenie Chcesz być sama,
Z deszczem do nieba
Choć deszcz pada mam chęć wyjść Cztery ściany to nie dla mnie Nie zatrzyma nikt i nic Poprzez mury przenikam i drzwi Biegnę z nim Ref. Bo ten deszcz prosto z nieba I nic więcej nie trzeba Lubię w burze
Skrzypce
Czasem tęsknią wilkiem w nocy Czasem śmiechem wybuchają Mogą do snu cię utulić Kiedy grają – duszę mają Moc zaczarowana wewnątrz W drewnie skryta moc magiczna Jeśli zechcesz – oczarujesz W dźwięk zaklętą mocą smyczka Ref. Graj na świata cztery

