Gdy cię samotność kłuje jak igła Gdy jest ci smutno, gorzko i źle Tato – brak czasu, mama – zajęta Kto cię wysłucha, pocieszy cię Ref. Przyjaciel płacze – kiedy płaczesz Gdy śmiejesz się – on śmieje się Zawsze zrozumie
Przyjaciel



Gdy cię samotność kłuje jak igła Gdy jest ci smutno, gorzko i źle Tato – brak czasu, mama – zajęta Kto cię wysłucha, pocieszy cię Ref. Przyjaciel płacze – kiedy płaczesz Gdy śmiejesz się – on śmieje się Zawsze zrozumie

Jest muśnięciem skrzydeł motyla Nie otwieraj oczu, niech trwa Bo to moment, gdy się pochyla Niebo nad tobą, nie ja I to ciepło, to nie ust dotyk To jest promień, symfonia warg Łatwopalny jesteś mój złoty Mogę z tobą spłonąć
Zabieliło łąki, góry Jakby mleko wykipiało Mróz jeziorom oszklił oczy Słońce zbladło i spłowiało Zabierz sanki, narty, łyżwy Dzień jest krótki, czas upływa Wykorzystaj każdą chwilę Aby z wiatrem się pościgać Nic, że śnieżek prószy A mróz szczypie w uszy
Gdy do szkoły się wybierasz Sprintem z bramy nie wybiegaj Kiepski to lekkoatleta W domu – start, w szpitalu – meta Wolniej! Wolniej! Tak bezpiecznie Porozglądaj się koniecznie W lewo, w prawo, znowu w lewo I po pasach marsz, kolego!
Na huśtawce prawie w chmurach Potem jak samolot w dół Kolorowy zawrót głowy Karuzela sprawia znów Piłka daje radość nogom Choć się zdarzy czasem guz Nie będziemy stali w miejscu Młodość bardzo lubi ruch Biegać, krzyczeć, podskakiwać – to lubimy
Autobusem, albo pieszo Z tornistrami i kapciami Z miną hardą na obliczu A w orszaku dumne mamy Wszyscy wokół jakby mniejsi A szczególnie przedszkolaki Pierwszy krok w dorosłe życie Bo jesteśmy już pierwszaki Pierwsza klasa Ekstraklasa Nasza klasa Dobra nasza