Słowa: Marek Sochacki  |  Muzyka: Marek Sochacki

Urodziłeś się – to fakt, co tu kryć
Zapijałeś mlekiem się aż do krwi
Nagle wysechł strumień szczodry
Pierś odjęto ci od mordy
Samo życie dało ci na odlew w pysk
Tak stopniowo dorastałeś – psia go mać
Zabroniono Ci w pieluchy nagle lać
Hartowano ciało skrycie
Na bój ostateczny z życiem
Byś się nie dał temu życiu wziąć za twarz

Na pierwszej linii frontu walki z życiem
Trwa gorączkowa krzątanina
Suną transporty kul i słów
Wzdłuż rokadowych dróg
W transzejach – kretowiskach, krety
Ubrane w moro i berety
Zbrojne po zęby ale ślepe
Na pierwszej linii frontu walki z życiem
Trwa ofensywa cały tydzień

Do okopu Cię zagnano, dano broń
I wymierzyć Ci kazano w wrogą skroń
Bagnet Ci do ręki dali, do ataku iść kazali
Z życiem starłeś się i z życiem walczysz wciąż
I tak będzie już do końca twoich dni
Będziesz z życiem w zapaśniczym chwycie tkwił
Splączesz się w Gordyjskim Węźle
Aż śmierć kosą go rozetnie
W stan spoczynku Cię przeniesie, poza front

SKAN oryginalnego tekstu napisany jeszcze na maszynie

Poległym na pierwszej linii frontu walki z życiem