Kiedy znajdę się na wyspie Wśród fal zwykłych ludzi W sztormie codziennych spraw Szczęście zaś odpowie – pas Wtedy tak zawołam – w dal Na głos, z wiatrem w dal ref. Zabierz mnie stąd Na koniec świata Zabierz mnie stąd
Zabierz mnie stąd



Kiedy znajdę się na wyspie Wśród fal zwykłych ludzi W sztormie codziennych spraw Szczęście zaś odpowie – pas Wtedy tak zawołam – w dal Na głos, z wiatrem w dal ref. Zabierz mnie stąd Na koniec świata Zabierz mnie stąd
Jada kolorowe stada nowych aut Witaj Europo, jesteśmy wśród was Rosną piękne domy i kwitnie nasz kraj Panny cud urody reklamują nas ref. Gwiazdy autostrady Nasze highway star Ach, przykuwa oczy Ciał ich cudny kształt Błyszczą na poboczach Roje takich

Nie szukaj chłopcze kwiatu paproci Ni ziół co zmysły wyostrzą jak noże Nie pal ogniska na polanie w nocy Nie jestem ćmą, nie zwabi mnie płomień Może się czasem zasłucham w piosenkę Jakaś tęsknota ogarnie nieznana Może się splotą w
Nieporadne dłonie Na niedotyk ciał Zbyt nieśmiałe usta By powiedzieć- tak Nadwrażliwe serce Co nie powie- nie Niepoważny człowiek Nie wie czego chce Może to będzie wtorek A może gdzieś w Plejadach W kałuży przemijania Na dachu czasu w snach
Chcesz do miasta dziewczyno Tam jest świat dla ciebie Choć tam niebo schowane za chmurą Jedź do miasta chłopaku Jest tu panien jak maku I upatrzysz na żonę tu którą Tu i w nocy jest jasno Tu latarnie nie gasną
Nieoddzisiejsi, jak z książek starych wytrzepani Jakby żywcem wyjęci z monad idealnych Śmiesznie nazywający rzeczy po imieniu Bez półsłówków, mądrości ćwierćsentencjonalnych Groteskowi Judymi z kopią don Kichota Smętni zbójcy z poezji dawnych romantyków Chórze mędrców nawiedzonych chorobą szlachetną Liczący ziarnka