Wiatr za oknem szepcze coś do mnie nocą
To tylko taniec
Nie warto spać lub ziewać Nie warto tylko śpiewać To nie to Nie warto też gwiazd liczyć Nie warto jest się byczyć To nie to Nie warto w karty wciąż grać Bez sensu się śmiać Ale jest coś, tak jakby
Drzwi do kariery

Kim zostanę gdy dorosnę Prześladuje mnie ta myśl Na ulicy, w domu, w szkole I po nocach mi się śni Europa u mych kolan Rauty, bale, wielki świat Co zrobić, czego dokonać By usłyszeć głośne aaaach… Refren: Nie wiem, nie
Papuga z dziobem na kłódkę
Barwy jak ze snu wariata Umie chodzić, umie latać Czasem mówi, czasem wrzeszczy Je słonecznik i orzeszki Lecz ma wadę, kto bez wad Acz ta przykra niesłychanie Bo powtarza, durny ptak Co usłyszy i nie kłamie Jak tu z taką
Zakręcone nastolatki
Słońce świeci, radio gra Wstawaj! Wstawaj! Szkoda dnia!
Banalny blues
Banalny rytm, banalny tekst, dwója więc Artyzmu nic, wzniosłości też, co to jest Zaśpiewać go, nie trendy, bo to blues Lecz kto go słyszy, ten się w bluesie buja Mocno na boki krok Jakby to był skok w bok To

