Były góry, w górach źródło W błękit tryskał zdrój Po kamykach, w dół pomykał Strumyk, bul, bul, bul Spotkał brata, który spadał kroplą gdzieś ze skał Hej, popłyńmy dalej razem Raźniej będzie nam Hej swoboda Płynie woda, Płynie kędy zechce
Wodny świat
