Były dwie siostry, dzień i noc Jedna jak kruk, a druga blond Milcząca czarna, wzrok spod rzęs Za jasną szczebiotliwy śmiech Hej, zaśpiewaj z nami Jutro długi rejs Jeszcze mamy forsę Weselimy się Za czarną siostrę, ten i ów Oddałby
Przypisane artukuły:
20 lat
Nie miałem nigdy nic I dalej nie mam, smutny fakt W portfelu złota myśl Peleton kół na liście płac Butelki pustej dno Teleskop do odległych gwiazd I myśl – a może tam W błękicie przyjdzie błądzić nam
Dopóki
Jeżeli jesteś nad jeziorem I piasek widzisz na dnie A drzewo kolor ma zielony Jeżeli tego pragniesz Nie sikaj bracie do tej wody I nie pal ognia w lesie Nie strzelaj, zrób bezkrwawe łowy I niech nie będzie to frazesem
Dookoła wody
Wieczór w stawu lustrze nieci światło gwiazd Wyjdź przed dom posłuchaj rechotania żab Może śpiew usłyszysz i rozmarzysz się Że ten co go kochasz pocałuje wnet Dookoła wody, wedle grobli staw Dookoła wody, płynie głos i czas Dookoła wody, słychać
Do lepszego
Miał być raj, że Bóg daj Forsa leżeć na ulicy Plac Concorde i Oxford Broadway nawet w Koprzywnicy Europa, kura złota Produkt znosi diamentowy Tylko nas, tam wciąż brak Męczenników powiatowych To poezja małych miast Wątłych reklam, rynków biednych Słów
Nie bój się (Dlaczego nie patrzy)
Dlaczego nie patrzy Czyżby peszył go mój wzrok Ot, usiadł na ławce Liści z wiatrem śledzi lot A przecież przy drzewie Parę metrów, nie na wprost Ja szczerze W to wierzę Że popatrzy W moje oczy On, tak właśnie On

