Bez oddechów i bez gestów Bez problemów i bez słów W środku lata, w końcu zimy Zabłąkani w świecie Z potarganym sercem Uśmiechniętą twarzą Z pogubioną myślą Głową pełną marzeń Niewidzialni, nietykalni Bez problemów więc bez łez Wszyscy śmieją się
Przypisane artukuły:
Niepotrzebni ludzie
Niepotrzebni ludzie noszą szare ubrania Buty jak księżyc w nowiu koślawe Niepotrzebni ludzie chodzą skrajem chodnika Wzdłuż muru, albo bramy straceń Niepotrzebni ludzie mają raka lub kaca Co ich gryzie od środka, choć pozornie zdrowi Niepotrzebni ludzie, wiatrem potrącani Bez
Nie koniecznie
Kiedy sama idziesz przez park Wyobraźnia wykręca ci ręce Niekoniecznie trzeba się bać Przecież wiesz, że nie jesteś już dzieckiem Niekoniecznie trzeba się bać… Lampa rzuca upiorny blask Na trotuar z powierzchni księżyca Niekoniecznie trzeba się bać Możesz się perwersyjnie
Nie kochajcie poetów
Nie kochajcie poetów dziewczęta Oni cukier wam zmieniają na sól Zgorzkniejecie na amen od wiersza Wyobraźni pokryje was kurz Nie kochajcie poetów kucharki Im jest słowo za kotlet, a was Między rondle schowali i garnki Między piwo w lodówce a
Nie jestem sama
Mama zajęta a tato w pracy Pogwarzyć mogę z telewizorem Ach, przydałby się maleńki skrzacik Wierny przyjaciel na niepogodę Taki ,co umie uważnie słuchać Bliski jak ręka, mój drugi cień Cóż, nie uświadczysz malca na półkach Bo nie istnieje magiczny
Nie daj się
Kiedy ranek niewesoły Gdy pod górkę masz do szkoły A na wierzbie gruszki kwaśne Nie załamuj się poważnie Nic że z matmy znowu „sztuka” Że Hollywood cię nie szuka I że brat ci wszamał ciastka Niecha zadziała wyobraźnia Optymizmu garści

