Drzwi domyka cisza Sterylna jak popiół Chłodna, bezlitosna Jak ostrze sztyletu Ciemność dom wypełnia Martwym swym oddechem Myśl wysysa pustka Przeraźliwym echem A przecież odszedłeś Drży odgłos twych kroków Furtkę zatrzasnąłeś Engram na obłoku Pamięci pod powiek Sklepieniem bez miary
Przypisane artukuły:
Nie mogę bez
Który to raz, gdy miniesz Krzyż Powiedzą Przemyśl, ale Pisz Powiedzą graj, powiedzą krzycz Oprócz talentu nie masz nic I takich chwil nie zmyśli nikt To samo z siebie jakoś trwa Że musisz być przez kilka dni By dograć refren,
Kubuś party
Łączmy w jednym się szeregu, zdarza nam się gratka Zakładamy nową partię – Kubusia Puchatka Religijni patrioci, miłośnicy trunku Postępowa partia ludzi o małym rozumku Naszym hasłem – więcej miodu, by naród jak pszczoły Produkował, nie strajkował, chociaż lata goły
Papierowa miłość
Biel papieru nie jest przypadkowa Podobnie ciemny orzech głowy węża Pod skórą piersi spłonęła piwonia Z śmiertelnym krzykiem, że z ciebie bluźnierca Za drzwiami stoi armia trudnych pytań Nie wiem czy w tę czy w tamtą stronę Jak długo jeszcze
My z 21
My z dwadzieścia jeden Wrogowie atomu Gwiazdom obojętni Chyba, że z ekranów Dzieci telefonów Co nas oddzielają Podobni do słupów Przy drodze do raju My z dwadzieścia jeden Nie wierzymy w Eden My z dwadzieścia jeden Zabijamy czas My z
Zdrowa woda
Szklanka wody zamiast wiersza Szklanka wody zamiast serca Szklanka wody chłodna kąpiel Szklanka wody by zapomnieć Woda, woda zdrowia doda Woda, woda na zły sen Woda siła i uroda Wodę, wodę, wodę lej W wodzie gorycz się rozpuszcza Wodą schłodzisz

