Zapuść muzę, tańcz Niech wiruje świat Poczuj wreszcie luz Teraz, tu i już Mała nakręć się Przecież dobrze wiesz Tak ci wyszło z kart Będzie pierwszy raz Do ciała ciało Będzie się działo Dziś zawiruje świat Ciało do ciała Przytul
Ciało do ciała



Zapuść muzę, tańcz Niech wiruje świat Poczuj wreszcie luz Teraz, tu i już Mała nakręć się Przecież dobrze wiesz Tak ci wyszło z kart Będzie pierwszy raz Do ciała ciało Będzie się działo Dziś zawiruje świat Ciało do ciała Przytul
Miał być nasz Miał być sad Miał być strych Miał być dach Miał mieć drzwi Miał mieć sny Miał mieć sens Miał mieć psy Nie ma miejsca na ziemi Nie ma drzewa nadziei Nie ma dość twardej skały Nie ma
Posłuchajcie ludzie mili co wam stary bajarz prawi Ku nauce i przestrodze oraz by czas próżny zabić Gdy zimowy wieczór długi, kina nie ma i rozrywki Bo atrakcje te odległe hen za Wisłą, aż w Galicji W sławnym grodzie Sandomierzu
Za górami, a może nieco bliżej Za lasami, a może za płotem, tuż Za morzami, a może przez ulicę W okna sobie rzucali róże słów po 3 zw/ Kiedy okna mróz zamknął na klucz/ On był księciem, a ona królewną
Nie powstanie z naszych marzeń wielki pałac snów Klomby mitów przystrzyżone, baczność! Czapki z głów! Nasze drogi w głusz Syberii wiodą w schyłku dnia A pijany śmiech historii echem w lesie gra Nasze ślady – gryps na ścianie, rozdrapany tynk
Małe miasto wielki świat I nad głową marzeń przestrzeń Lat co palców rąk i nóg A nadzieja za zakrętem Bo wystarczy wyjść za próg Kręta droga kusi, nęci Cztery kąty piąty piec I milczący wszyscy święci Ona chciała przejść przez