sł. Marek Sochacki muz. Robert Wiórkiewicz
Emilia Pawłowska Przystanek Ziemia Święta



sł. Marek Sochacki muz. Robert Wiórkiewicz
Świat za oknem W deszczu moknie Ktoś na szaro zrobił świat Miał być w słońcu Ściemniał w końcu W szarobure barwy spsiał Brak perspektyw Deszcz nam wieści Werblem nam Szopena gra Dekadencja Tego miejsca Załamuje ręce nam Szaro buro ,
W czterech ścianach siebie Ciepło i przytulnie Gości tylko nie ma choć miejsca dostatek Nad sofą makatka utkana ze snu Że się pościel rumieni A anioł od pierwszej komunii Uciekł był z obrazka i piwonią spłonął, Teraz pusta ramka Jak
Nie piszesz do mnie listów Czekam, bo Tak pragnę twoich słów Nie dzwonisz do mnie wierszem Czekam, by Usłyszeć ciebie znów Nie myślisz pewnie o mnie Czekam, bo Nadziei blady kwiat W ogrodzie serca rośnie Czekam, bo Pragnę byś ty
Przemoczeni deszczem Porzuceni wiatrem Zwisające z drutów Ostatnie latawce Wolność nam się marzy Bujanie wysoko Kawalkada jeźdźców Bachmaty obłoków A tu pleśń przyziemna Do gardeł nam skacze Więzi grawitacja Niż nad nami płacze Wierzymy że Przyjdzie taki czas Dobrej pogody
I W mieście gdzie tysiące dusz Gdzie świat bierze się na serio Żyją goście- szkoda słów Co się mienią cyganerią Znają trochę grande monde Wiersze w prasie regionalnej Kiedyś chcieli zbawić świat Dzisiaj żyją dość normalnie Ale gdy księżyca blask