Gdy zgaśnie lampa co świeci na niebie I lato spowije się w cień Gdy chłodna bryza od morza powieje Spod powiek przegoni sen Kiedy wyjdziesz i wsłuchasz się w poszum fal Co śpiewają od wieków swą pieśń Czuły niepokój pojawi
Leń
Jak to dobrze jest być leniem Lubi lenia otoczenie Nie jest groźny dla nikogo Gdy tak żyje sobie obok Nic leń w pracy nie spartaczy Nie blokuje miejsca pracy I nie pójdzie na zasiłek Bo mu nie chce się i
Księżyc
Księżyc to srebrny pieniądz Kupisz zań całe niebo I wszystko co się świeci Co błyszczy na tym świecie Gdyby tak księżyc złowić Jak srebrną rybę w morzu Do końca życia bracie Opływałbyś w dostatek Złapmy go Jak leszcza Srebrny krążek
Leniwce
Ale byczo jest się byczyć I leniwym być leniwcem I nie robić, nic nie robić Rajskim ptakiem zabłękitnieć Leń nie musi nic Tylko leniem być Wie dorosły, wie i dziecię Że najlepiej to na świecie Właśnie leniem być – 2x
Lekarstwo na Samotność
Nie przepisze tego lekarz I nie kupisz go w aptece Nie zagubi też Mikołaj Z trotuaru nie podniesiesz Tak potrzebne jak powietrze I bez niego wielka bieda Ta konieczność, by przy sobie Znaleźć drugiego człowieka Lekarstwo na samotność Na słońce
Legenda Pomorska
Przypłynęli w słońca kręgu I osiadła łódź na brzegu Jasnowłose dzieci burzy Osiągnęły cel podróży I ujęli w dłoń topory Każdy już do walki skory A prowadzi Olaf- wódz Prosto na słowiański gród Bój się Wikinga cicha kraino Bój się

