W małych miasteczkach, małe dzieci Śnią wieczorami dziwne rzeczy Na grzbiecie słonia mkną sawanną Przez trawę słońcem malowaną Dokoła biegną antylopy I kurz unosi się spod kopyt Taneczne kroki, wdzięczne – pas I budzik hiena budzi nas Przyjechał cyrk Słoń
Przyjechał Cyrk







