Gdy zmienią się w kamienie nasze serca jeszcze młode
To wchłonie wielka cisza nas i stanie w miejscu czas
I staną się nieczułe twe delikatne dłonie
A wspomnień film zastygnie w barwny slajd

Lecz na razie lawa, w sercach płynie żywa
Płynie dokąd zechce, nic nie wstrzyma jej
Lód się zmienia w chmury, niosą nas do nieba
Gdzieś na skrawek raju, czego więcej chcieć

Przytul mocniej mnie gdy wiatr północny wionie chłodem
Podniosę wyżej kołnierz, a ty zapnij płaszcz
Ostatni promyk ciepła pomiędzy nami płonie
Nie dajmy go ugasić, niech trwa w nas

Lecz na razie lawa, w sercach płynie żywa
Płynie dokąd zechce, nic nie wstrzyma jej
Lód się zmienia w chmury , niosą nas do nieba
Gdzieś na skrawek raju, czego więcej chcieć

Nie mów mi o zimie, doczekamy lata
Śniegi stopi promień co pulsuje w nas
Będę mówił czule, palce nam posplatam
Zaczaruję słowem przeczekamy strach

data pliku: 25.01.2007, 19:37
Nie kamienie